Późno w nocy ściskam w ręku kilka kartek
Mogę tchnąć w nie życie, one wciąż są martwe
To taka noc, kiedy dusza robi bilans
A ja chwytam się wszystkiego byle do rana wytrzymać
Mogę tchnąć w nie życie, one wciąż są martwe
To taka noc, kiedy dusza robi bilans
A ja chwytam się wszystkiego byle do rana wytrzymać